SKLADNIKI:
1 banan, duza marchewka (pokrojona lub starkowana – zalezy od mocy waszego blendera), 1/2 szklanki wiorkow kokosowych, 3/4 szklanki platkow owsianych i tyle wody, by otrzymac gladkie i plynne ciasto “nalesnikowe”.
Dokladnie zmiksowac wszystko, dodac ewentualnie odrobine miodu lub przyprawy, jak cynamon, cardamon etc. wylac na silikonowe wkladki suszarki lub papier do pieczenia formujac okragle nalesniki i wstawic do suszenia na cala noc (lub do piekarnika na niska temperature i z lekko uchylonymi drzwiczkami). Rano mamy piekne gietkie nalesniki, ktore powinny dac sie zwinac, nawet jesli sa chrupiace, nic nie szkodzi, sa wciaz doskonale. Jesli nie zalezy wam bardzo na zachowaniu surowego aspektu tego dania, spokojnie wylejcie ciasto na duza blaszke i podpieczcie w piekarniku, by otrzymac plaskie, elastyczne placki.
Podana porcja wystarcza na 2 “placki”, wiec jak wlaczam moja suszarke robie 3 takie porcje. Tak przygotowane “zawijasy” przechowuja sie nawet kilka tygodni.
Zdjecie jest “pozyczone” z internetu, ale tak mniej wiecej wygladaja moje “nalesniki”:
Karolina