poniedziałek, 9 maja 2016

Zielony Smoothie Abla

Witam wszystkich,
Poświęcam chwile dziś rano, by podzielić się z wami moim przepisem na smoothie (jeden z dzisiejszych, pije kilka dziennie), nieco "dziki"... Natura zaprosiła się dziś do mojej kuchni! Dla tych, co maja możliwość, nie wahajcie się zebrać kilka dzikich ziół, wybierzcie delikatne w smaku i przede wszystkim jadalne rośliny, by wasz smoothie zachował swój przyjemny aromat.
Oto mój przepis na "Dziki Smoothie Abla"

Dziki Smoothie Abla

SKLADNIKI:
  • 6 dużych bananów
  • 1 garść szpinaku 
  • 1 garść młodych liści pokrzywy (czubki i pierwsze liście)
  • 5 kwiatów mniszka
  • 1 szklanka wody
Włożyć banany do blendera, dodać liście i płatki mniszka (nie cale kwiaty!). Dodać wodę i dokładnie zmiksować.


Ciepłego dnia
Abel

sobota, 5 marca 2016

Owoce z wyspy Reunion

Dzis zdradzę wam wielki sekret, który zapewni wam zdrowie, długie życie piękna sylwetkę i radość...
Jest to bardzo prosta recepta, ale niestety bardzo niedoceniana... a może to tez z powodu niewiedzy i niewystarczającej edukacji, jaka otrzymaliśmy... a jednak Natura codzien niemal daje nam liczne przykłady, ze zaufać jej, to jedyne wyjście dla człowieka...
Chcecie być zdrowi, radośni, w formie? Chcecie uniknąć chorób i problemów zdrowotnych? Chcecie uleczyć wasz organizm może już walczący z choroba? Recepta jest jedna - Jedzcie OWOCE!


Nie jeden czy dwa, nie jako przekąska, nie od czasu do czasu, ale jako główny posiłek!
Niewiele osób wie, czy zdaje sobie sprawę, ze owoce są pełnowartościowym posiłkiem, zawierają WSZYSTKO czego nasze ciało potrzebuje!
Tak tak, owoce maja białko, tłuszcze, omega 3... oraz zdrowy i doskonale przyswajalny cukier, który odżywia a nie truje nasze komórki...
Po kilku latach na owocowej diecie, możemy, jak wiele innych osób, być przykładem, zdrowia, siły i urody... Dieta skomponowana z owoców z dodatkiem warzyw, zieleniny i nieco nasion i orzechów (niecodziennie) jest dziś naukowo udowodniona jako najbardziej optymalna dla ciała ludzkiego. Potem, dla niektórych osób, dodatek gotowanych warzyw, ziemniaków, ryżu, czy kaszy jest dobra opcja, łatwiej akceptowana społecznie.
My, po wielu latach rożnych "eksperymentów", ale przede wszystkim głębokich poszukiwań i dzięki ogromnej wiedzy, jaka dziś mamy na temat żywności, wolimy jeść 100% surowo i tak czujemy się najlepiej. Prawda jest, ze jeśli nie ma się za sobą długiego (przynajmniej kilka miesięcy) okresu z 100% surowa dieta, nie można zdać sobie sprawy z różnicy pomiędzy gotowanym, a surowym....
Ale przejdźmy do tematu. Jako ze, w tek porze roku niewiele jest dobrych owoców, tutaj gdzie mieszkamy, zdecydowaliśmy się zamówić karton owoców z wyspy Réunion. Nie jest to tania sprawa, ale zrobiliśmy sobie pewien prezent :)


Dostaliśmy wiec:
banany "mignone" (małe banany bardzo smaczne o gęstej konsystencji!),
mango "José" (jedno z najlepszych na świecie - naprawdę doskonale, ale nie najpiękniejsze :) )
owoce smoka (Dragon Fruit/Fruit du Dragon) - o smaku buraka... raczej mdłe, ale za to prawdziwa bomba witaminowa!
Longany (longanis) kuzyny Litchi, bardzo słodkie, DOSKONALE! to jedno z moich ulubionych owoców
Ananasa Victoria - bardzo słodki i "chrupiący", jeden z najlepszych, jakie jadlam...
3 avocado, niestety nie mieliśmy szczęścia... wodniste i bez smaku
Oraz owoce Pasji - niesamowite!
To było prawdziwe święto przez kilka dni :)

Owoc Smoka i Longanis

Mango José
Wiec chciałam się z wami podzielić doświadczeniem!
Owoce te można zamówić via Colis-Indigo
Jeśli przypadkiem macie możliwość zrobić podobnie, możecie otrzymać 10% rabatu jeśli zadzwonicie od Karoliny i Abla (mówią po francusku).
Tymczasem zachęcam gorąco: Jedzcie owoce! 
Karolina i Abel

poniedziałek, 15 lutego 2016

Jesc wegansko w restauracji?

Dla wielu osób decyzja z przejściem na wegańska lub surowa dietę łączy się z brakiem kontaktów społecznych: restauracja, znajomi, wspólne imprezy, itd...  Jestem wegetarianka od ponad 20 lat, weganka od ponad 15 i do tego na surowej owocowej drodze życia od ponad 10... i jeszcze do tego nie pijamy alkoholu... mogę wam zagwarantować, ze nasze życie towarzyskie nie ucierpiało z powodu innego sposobu żywienia. Dobrze jest jednak zapoznać się z kilkoma podstawowymi taktykami i zasadami, które ułatwiają życie nam i innym, oto kilka porad:
  • Celem wyjścia do restauracji, czy do znajomych, jest spotkanie, kontakt, milo spędzony moment, a nie jedzenie. Dobrym sposobem jest wiec zjeść coś zdrowego (surówka, owoce...) przed wyjściem, nie będziecie głodni ani sfrustrowani, ze nie ma dla was wystarczająco warzyw, owoców, etc... My mamy zawsze kiść bananów w samochodzie lub jabłka, klementynki, jeśli jesteśmy głodni, jemy, jeśli nie, zostaną na następny dzień...
  • Zadzwońcie wczesniej do wybranej restauracji i zamówcie wasze danie, duza slatke ze skladnikow dostepnych na karcie, wegański ryz, makaron, ziemniaki, etc... zawsze cos weganskiego na karcie sie znajdzie, "wypatrzcie" składniki, które was interesują i poprosicie o danie z nich skomponowane.
  • Unikajcie formuły negatywnej, "bez śmietany", "bez sera", itd, ale raczej formułujcie wasze zamówienie w pozytywny sposób: "sałatkę z pomidorami, oliwkami, ananasem, etc...". Dla kelnera i kucharza tego typu zamówienie jest dużo jaśniejsze i nie wprowadza niepotrzebnego stresu. 
  • Wybierzcie restauracje, w której z założenia coś wegańskiego się znajdzie: bukiet surówek w tradycyjnej polskiej, chińska kuchnia, japońska, włoska ... w Polsce jest wiele możliwości (tutaj o wiele mniej...)
  • Spędźcie milo czas !

Ostatnio byliśmy w Bretońskiej "naleśnikowni", tutaj tradycyjne ciasto na słone naleśniki (galettes) robi się z maki gryczanej, wody i soli, wiec podstawa jest zawsze wegańska, słodkie (crêpes) robi się tak jak tradycyjnie w Polsce, tylko dużo cieńsze. Restauracja "Crèp' des Lys" w Auray jest przyjemnym miejscem na kawę czy herbatę bio, na naleśnika słonego czy słodkiego, ale tez na dobra sałatkę:



Nie mieliśmy ochoty na "gotowane" jedzenie i zamówiliśmy sałatkę 100% wegańską specjalnie przygotowana dla nas przez szefa. Oczywiście zamówiłam ja dzień wcześniej, by nie żenować ani szefa ani nas... Tradycyjnie sałatki we Francji są maleńkie i zawsze z serem, ryba lub mięsem i oczywiście chlebem. Ale my dostaliśmy pięknie ubrany talerz (awokado nie figuruje na karcie lokalu!):



Byla to ogromna przyjemność dla oczu i podniebienia! A oto szef w tradycyjnej francuskiej todze kucharskiej:


Jest to osoba z ogromnym sercem i tak samo wielkim talentem kucharskim...


Juz za kilka dni relacja z paczki pełnej owocow egzotycznych i degustacja! Chcecie otrzymać spot mailem? zapraszamy do naszego grona (formularz na prawo).
Ciepłego tygodnia!
Karolina

środa, 20 stycznia 2016

Przepis od Abla...

Dzis chcieliśmy się podzielić specjalnym przepisem na sos skomponowanym dla was przez Abla.
Ten przepis jest na bazie surowych orzeszków ziemnych. Ich smak jest zupełnie inny niż prażone lub jeszcze solone orzeszki, które każdy z was zna... Maja one delikatny aromat orzechowy z nota surowego słodkiego ziemniaka (bataty)... Unique...
Mozecie je dostać tutaj: surowe orzechy ziemne. (natomiast nie wiem czy jest możliwość dostawy do Polski...). Mozna oczywiście je zastąpić klasycznymi fistaszkami w skorupkach, trzeba je natomiast wyłuskać. 


Sos z surowych fistaszków

SKŁADNIKI:
  • 1/4 szklanki orzeszków fistaszków
  • sok z 1 dużej pomarańczy
  • 2 cienkie plastry pora (tylko do smaku)
  • 1 łyżeczka suszonego czosnku niedźwiedziego
  • 1/2 lyzeczki musztardy francuskiej
  • sol i pieprz wg. smaku 
Włożyć wszystkie składniki do blendera i dokładnie zmiksować na gładka konsystencje. Podawać z surówkami, warzywami na parze lub jeszcze z ryżem...
Ten przepis został wykonany za pomocą nowego Vitamix S30. Niedługo opowiemy wam więcej na temat blenderów Omniblend, które dojechały do Polski!!! Sa to dobrej jakości blendery za niewielka cenę, z którymi pracuje od kilku lat we Francji! Moze będziemy mieli dla was promocje! Stay tuned!


Bonne dégustation!
Karolina et Abel

czwartek, 14 stycznia 2016

Dla mojej siostry...

Moja młodsza siostra jest wyjątkowa osoba, mamy wiele do nauczenia się jedna od drugiej... Jestem wegetarianka od ponad 20 lat, teraz jeszcze witarianka, zawsze zainteresowana literatura, sztuka, światem, językami, terapia, para-normalnym, energia, nowym... Hm wszystkim "dziwnym"... Moja siostra jest inżynierem, mama 3-letniej córeczki, ona lubi ruch, liczby, matematykę, konkretne rzeczy :), tradycje, strukturę... jest tez doskonalą kosmetyczka... Ja chuda, ona potrzebuje zrzucić kilka kilo... dzieli nas 2000km... ale nie wyobrażam sobie życia bez niej... i jest dla mnie ciągła inspiracja... pomaga mi w domenach, w których ja nieco kuleje: kosmetyka, epilacja, technika, ruch, tradycja... i wiele innych... a ja z mojej strony, inspiruje ja do zmian, do nowości... uczę, tego, co niepostrzegalne...
Wiec rok 2016, jest rokiem ogromnych zmian dla nas dwóch... ja byłam na pierwszej wizycie u prawdziwej kosmetyczki (GENIALNA sprawa :) ), a moja siostra uczy się jeść wegańsko...
Dlatego tez dzisiaj nie całkiem surowo, ale równie smaczne, dwa przepisy dla mojej siostry. W ostatnie wakacje, moja siostra spędziła kilka dni u nas ze swoja rodzina i przygotowałam dla nich kilka specjalnych dan. Poza mulami, krewetkami i francuskim serem, bardzo smakowała im także zupa z soczewicy i humus z cieciorki. Siostra koniecznie chciała przepisy :). Donc voilà :)

Zupa z soczewicy

Z dedykacja dla Irminki
SKŁADNIKI:
  • 1 szklanka soczewicy czerwonej (np. takiej jak tutaj: Soczewica)
  • 1/3 szklanki pokrojonego pora
  • 2 średnie ziemniaki (nierozpadające się) 
  • 1/2 malej cebuli
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 małego pomidora lub 1/4 szklanki soku z pomidorów
  • łyżeczka delikatnej curry (można ominąć)
  • łyżeczka ziół prowansalskich 
  • 2 pełne łyżki wiórków kokosowych
  • sol i pieprz do smaku
  • ok 1/2 - 3/4 litra wody
Namoczyć soczewice na kilka godzin (2-3 wystarcza), dokładnie wypłukać i odsączyć, zalać 1/2 litra czystej wody i doprowadzić do gotowania. Obrać i pokroić ziemniaki w małe kawałki. Dodać do zupy. Następnie dodać por, czosnek i cebule pokrojone na kawałki oraz pozostałe składniki. Gotować ok 20-30 minut dodając wody aż do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji. Kiedy soczewica zaczyna się rozpadać, zupa jest gotowa. Doprawić do smaku sola i pieprzem. Podawać ciepła z zielenina.

Zdjęcie pochodzi ze strony ale-raj.pl
Mimo, iż mój ulubiony humus, to ten z surowej marchewki, wiele osób woli jednak ten tradycyjny z cieciorki :) i mój przepis odnosi zawsze ogromny sukces!

Humus z surowej marchewki

Humus klasyczny z cieciorki
Oto mój przepis:

Humus z cieciorki

SKŁADNIKI:
  • 1 puszka cieciorki
  • 1/4 ząbka czosnku
  • 1 łyżka soku z cytryny 
  • 1/2 łyżeczki kuminu rzymskiego 
  • 1/2 łyżeczki delikatnej curry
  • 2 pełne łyżeczki pasty/masła sezamowego
  • sol o pieprz do smaku
  • ok 1/2 szklanki gorącej wody
Cieciorkę odcedzić i opłukać. Włożyć wszystkie składniki do blendera lub robota kuchennego i miksować, dodając stopniowo gorącej wody, aż do uzyskania kremowej i jednolitej konsystencji (humus bardzo gęstnieje!). Doprawić sola i pieprzem według uznania. Podawać z warzywami, z chlebem, z ryżem...

Ciepłego wege dnia
Karolina